- Radziłbym ci się uspokoić bo inaczej czeka cię los takich dziewczyn jak ty. Udawały twarde i marny los je spotkał..- ostrzegał podchodząc do ciebie bliżej.
- Taki chłopczyk jak ty nie będzie mi mówił co robić- powiedziałaś złowrogo.
- Okay... Jak chcesz, tylko później nie mów, że cię nie ostrzegałem- odpowiedział ci obojętnie a po chwili do pomieszczenia wszedł Styles z tym swoim durnowatym uśmieszkiem i bez koszulki.
- No i co tam? Podoba ci się pokoik?- spytał bardzo pewny siebie
- Tak! Nawet może być tylko ja bym dodała napisy: "Dead' lub "Kill you" napisane tą niby krwią- odpowiedziałam tak samo pewna siebie jak on przedtem
- Taka jesteś twarda? I tak wiem, że się złamiesz Dziwko...- mówił zbliżając się do ciebie na niebezpieczną odległość.
- Możesz się ode mnie odsunąć bo nie za bardzo mam ochotę wdychać twój śmierdzący pot.
- Zostawcie nas samych- powiedział do pozostałej trójki która posłusznie wykonała jego polecenie. Zamknęli drzwi za sobą a wy zostaliście sami. Styles wyciągnął pierwszy lepszy nóż ze ściany i zaczął sprawdzać jego ostrość.
- Co tam? Chciałabyś wypróbować jego ostrość?- zapytał szyderczo się do ciebie uśmiechając. Pewnie miał nadzieję, że przez to zmiękniesz ale nic z tego...
- Z chęcią!- powiedziałaś- Od razu wbiłabym ci go w tą twoją durną główkę- zadrwiłaś z niego. Na co on przysunął się do ciebie i zaczął jeździć ostrzem po twojej szyi.
- Miło?
- I to nawet nie wiesz jak bardzo- wyznałaś najseksowniejszym głosem na jaki mogłaś w tej chwili i do tego bardzo pewnie. Stanął przed tobą bokiem i jeździł palcem po ostrzu a ty znowu znalazłaś powód aby się z niego pośmiać.- Tylko niech dzieciątko się nie skaleczy- dodałaś po chwili a później po cichu zaczęłaś się śmiać. Od razu przestał i spojrzał na ciebie złowrogo- Gdyby wzrok mógł by zabijać to już bym nie żyła...- uświadomiłaś z uśmiechem na ustach.
-Ciekawe czy teraz będzie ci tak wesoło!- krzyknął przez zaciśnięte zęby wbijając ci nóż w prawe udo. Z twoich ust wydobył się krzyk który znajdował w sobie ból i przerażenie. Próbowałaś dotknąć swojego uda wyklinając na głos ale nie dałaś rady ponieważ lina która była oplątana wokół twojej talii była zbyt mocna.
Z lany lała się krew. Styles zaśmiał się szyderczo i wyjął nożyk z twojej rany po czym krew zaczęła szybciej spływać.
- No co, czemu się nie śmiejesz?- zapytał z niewinną minką ale ty to przemilczałaś.
- Wypierdalaj z tond Chuju!- krzyknęłaś do niego gdy miał już wychodzić. Lecz on zmienił decyzje. Szybko się odwrócił i rzucił w ciebie nożem. Ty jednak się odchyliłaś więc nóż drasnął tylko twój policzek zostawiając na nim krótką pieczącą jak diabli kreskę. Krzesło na którym leżałaś się przewróciło i leżałaś teraz na podłodze. Nóż natomiast wbił się w ścianę. Zaczęło ci się wszystko rozmazywać i po chwili widziałaś już tylko ciemość...
Ej... Ej... Obudź się!- usłyszałaś cichy szept. Zaczęłaś szybko mrugać, aż w końcu mogłaś zobaczyć osobę która cię tak perfidnie budzi. To był Liam. Zauważyłaś, że twoje krzesło już stoi normalnie a nie tak jak przedtem. Czułaś także silny ból z tyłu głowy i z uda która było już opatrzone bandarzem. Niechętnie odezwałaś się do chłopaka.
- Co?!- spytałaś ochrypłym głosem w którym w którym można było dostrzec nutkę złości.
- Jak się czujesz?- zapytał z troską w głosie.
- Do dupy... A ty jakbyś się czół?- spytałaś zła
- No też...- odpowiedział z niesmakiem- Chcesz się napić wody czy może paskudztwa które przygotował ci Harry... ?
- To zależy... Jak chcę się dalej męczyć to wybiorę wodę. A jak mam już dość i jestem zdesperowana wybrałabym świństwo Harry'ego. Niech pomyśle... Wybieram trutkę Styles'a- odpowiedziałaś z lekkim uśmieszkiem
- Na pewno...?- zapytał zdziwiony.
- Tak- powiedziałaś po czym Liam przytknął ci butelkę do ust a ty zaczęłaś pić dziwną miksturę. Była ona była, lepiąca się maź o dziwacznym smaku. Zaczęłaś szukać w głowie to co ci ona przypomina. W końcu się skapłaś, że to... Sperma. Nigdy jej nie próbowałaś ale po Styles'ie wszystkiego można się spodziewać. To także wyjaśnia, to dlaczego tego paskudztwa było tak mało. Szybko zaczęłaś się wiercić i wyrywać dając znak Payne'owi, żeby to zabrał. Gdy już to zrobił ty wyplułaś resztki tego obrzydlistwa i krzyknęłaś z niesmakiem:
- To sperma!- powiedziałaś a po chwili dałaś głowę do tyłu i kontynuowałaś swoją wypowiedz- Fuj! Zaraz rzygnę!- po tych słowach znowu zemdlałaś...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
2 Część Zayn'a i Harry'ego już jest! Mam nadzieję, że wam się spodoba... ^.^
Trzecią część postaram się dodać jak najszybciej ale jeszcze nie wiem kiedy. ;\
A wy w tym czasie moglibyście zostawić po sobie jakiś ślad pod tym imaginem w np. postaci komentarza! ;D A no właśnie! A tutaj macie mojego aska jakby jakieś pytanka były na temat tego bloga czy może jakieś pytanka do mnie ;3 Pamiętajcie! CZYTASZ = KOMENTUJESZ!
Mój Ask ;* : ask.fm/RonnieandHazza