Jak zwykle o tej porze siedziałaś na ławce koło fontanny w parku i
przypatrywałam się chłopakowi w blond włosach. Chłopak codziennie tak
jak ty przychodził do parku i siadał na fontannie. Tam mile spędzał czas
grając na swojej gitarze a czasami dołączał do tego swój wokal.
Ty
jednak siadałaś tu od dziecka na pamiętnej ławce i szkicowałaś wszysko
co ci wpadło w oko... Wiedziałaś, że
nieznajomy nie dawno się tu wprowadził. Postanowiłaś go naszkicować tak
aby mieć pamiątkę i móc go oglądać codziennie. Siedziałaś już w parku 3
godziny a do przystojnego chłopaka podbiegła jakaś dziewczyna. Na
przywitanie pocałowała go w policzek i usiadła koło niego na fontannie,
Po twojej głowie zaczęły chodzić dziwne myśli. Myślałaś, że ta dwójka
jest tylko dobrymi przyjaciółmi- przynajmniej to próbowałaś sobie
wmówić. W końcu zwątpiłaś to gdy chłopak wyciągnął z kieszeni przepiękny
łańcuszek z serduszkiem na którym było coś napisane ale nie mogłaś
dostrzec co. Wręczył go dziewczynie a ona bardzo się ucieszyła. Nie
mogłaś na to dłużej patrzeć. Do twoich oczu napłynęły łzy i ledwo co
powstrzymywałaś płacz. Zabrałaś swoje rzeczy i miałaś już iść ale coś
cię hamowało. Popatrzyłaś się ostatni raz na blondyna. W tym momencie
wasze spojrzenia się spotkały. Nie wytrzymałaś i po twoim policzku
spłynęła słona łza. Szybko ją wytarłaś i zabrałaś jeszcze płaszcz z
ławki. Poszłaś. Szłaś przed siebie i płakałaś chociaż do końca nie
wiedziałaś dlaczego. Może dlatego, że bardzo dużym uczuciem darzyłaś
nieznajomego? Nareszcie nadszedł upragniony moment- dotarłaś do swojego
domu. Ściągnęłaś buty i pobiegłaś na górę do pokoju. Zamknęłaś drzwi na
klucz i zsunęłaś się po nich. Głowę schowałaś w kolanach i znowu
zaczęłaś płakać. Po jakiejś godzinie uspokoiłaś się i postanowiłaś się
przebrać. Wstałaś i poszłaś do łazienki którą miałaś połączoną z
pokojem. Ściągnęłaś ciuchy i weszłaś pod prysznic. Po twoim ciele
zaczęły spływać ciepłe krople wody. Uspokoiłaś się już całkowicie w
twojej głowie wciąż miałaś przystojnego chłopaka. Wyszłaś z kabiny i
nałożyłaś na siebie krótką piżamę. Nie minęła minuta a ty już
znajdowałaś się w łóżku pod kołdrą. Sięgnęłaś ręką po swoją torebkę.
Zaczęłaś w niej szperać aby znaleźć swój telefon i wtedy zorientowałaś
się, że nie masz swojego szkicownika. Z jednej strony było ci smutno bo
go lubiłaś i zawsze miałaś go przy sobie ale z drugiej strony byłaś
szczęśliwa bo tam właśnie znajdował się portret blond chłopaka.
Chwyciłaś telefon i wsadziłaś sobie do dwie słuchawki do uszu. Po chwili
słyszałaś już tylko muzykę swojej ulubionej wokalistki: Avril Lavigne.
Nawet nie wiesz kiedy brama do krainy snów się przed tobą otworzyła...
* 7 dni później *
Nigdzie nie wychodziłaś tylko ciągle siedziałaś w swoim pokoju. Nudząc się rozmyślasz nad swoim życiem. W końcu zerwałaś się na odwagę i postanowiłaś pójść do tamtego parku. Założyłaś buty, płaszcz, wzięłaś torebkę w której znajdował się twój nowy szkicownik i wyszłaś. W drodze miałaś obawy czy jednak na pewno tam iść ale potrzebowałaś tego. Czułaś, że musisz. Gdy już tam dotarłaś usiadłaś na tej samej ławce i zaczęłaś rozglądać się po parku w ramach poszukiwania wzrokiem tajemniczego blondyna ale nigdzie go nie było. Toczyłaś w swojej głowie bitwę, bitwę myśli. Nie wiedziałaś czy przyjdzie a może znudziło mu się już chodzenie do parku?- Sama nie wiedziałaś... W parku przesiedziałaś już 7 godzin a go jeszcze nie było. Posmutniałaś ponieważ miałaś ochotę aby już iść do domu. Robiło się coraz zimniej. Zauważyłaś jakąś młodą kobietę z wózkiem. Podeszłaś do niej i zaczęłaś rozmowę.
- Przepraszam, nie widziała pani takiego chłopaka o blond włosach który zawsze siedział na fontannie i grał na gitarze?- spytałaś z niecierpliwością czekając na odpowiedz
- Niestety ale nie, już od paru dni tutaj nie przychodzi. Przynajmniej ja go tutaj nie widuję- uświadomiła cię kobieta.
- Dobrze, dziękuję i przepraszam, że przeszkodziłam- Jako swoją odpowiedz, kobieta uśmiechnęła się do ciebie a ty poszłaś z powrotem na swoje "stanowisko pracy". Usiadłaś po turecku zarzucając płaszcz na ramiona. Siedziałaś tam jeszcze 30 minut ale dłużej nie dałaś rady. Zebrałaś wszystkie rzeczy i ruszyłaś w stronę domu. Byłaś już blisko wyjścia z parku ale musiałaś się wrócić ponieważ zorientowałaś się, że nie masz przy sobie telefonu. Odwróciłaś się i ujżałaś blondyna który siedział na pamiętnej ławce ze spuszczoną głową. Na twojej twarzy pojawił się uśmiech. Szybkim krokiem podeszłaś do niego.
- Przepraszam, nie widziałeś tutaj takiego czarnego telefonu- spytałaś. Chłopak momentalnie podniósł głowę i od razu można było dostrzec na jego buzi piękny uśmiech.
- Tak- odpowiedział podając ci go- Może... Zostaniesz na chwilkę? - zapytał niepewnie
- Z chęcią- powiedziałaś siadając na ławce- Myślałam, że już nie przyjdziesz- wyznałaś
- Ja tak samo myślałem o tobie. Codziennie przychodziłem tu do parku aby cię zobaczyć- lekko się zarumienił na co ty odpowiedziałaś tym samym- ... I aby oddać ci to- powiedział podając ci twój stary szkicownik.
- Dziękuję, myślałam, że już go nie znajdę
- Świetnie rysujesz a najbardziej podoba mi się ten szkic- mówił przeszukując kartki szkicownika. W końcu się zatrzymał. Spojrzałaś i zobaczyłaś niedokończony portret chłopaka. Portret chłopaka swoich marzeń.
- Ale jest niedokończony- uświadomiłaś
- To możemy go dokończyć- powiedział chłopak i zajął swoje miejsce na fontannie. Robił to co zawsze tylko tym razem zaczął strzelać dziwne miny i robić pozy śmiejąc się przy tym. U ciebie też nie obyło się bez śmiechu. Zaczęłaś szkicować skupiając się na swojej pracy. Każdą najdrobniejszą linię poprawiałaś. Wszystkie najdrobniejsze szczegóły były ujęte na tym obrazku.
- Skończyłam- zawołałaś chłopaka gdy twój malunek był gotowy.
- Przepiękny- odpowiedział gdy go ujżał. Wyrwałaś portret i na odwrocie napisałaś: "Dla...
- Niall'a- uśmiechnął się do ciebie ciepło a ty dokończyłaś dedykacje.
- Dla Niall'a od [T.I] - powiedziałaś wręczając Niall'owi kartkę z jego podobizną.
- Ja też coś dla ciebie mam tylko musisz mi odpowiedzieć na jedno pytanie... Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
- Tak wierzę- odpowiedziałaś a on po twoich słowach założył ci na szyję srebrny naszyjnik w kształcie serduszka na którym było napisane: Kocham cię! <3
- Ja ciebie też- odpowiedziałaś a po tych słowach wasze usta złączyły się w długim i romantycznym oraz bardzo namiętnym pocałunku...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto mój pierwszy imagin! Mam nadzieję, że wam się spodobał i będzie chociaż jeden komentarz pod nim ;D
Następny imagin powinien pojawić się już za kilka dni. Czekajcie cierpliwie a na pewno się nie rozczarujecie ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz